Nasza oferta dla Unii

Polska nie powinna odraczać terminu referendum. Prawdziwym problemem dla integracji byłoby, gdybyśmy teraz chórem powiedzieli: "To koniec". Umocniłoby to poczucie klęski w Europie i zaprzepaściłoby dorobek refleksji o przygotowywanej konstytucji.

Istotne jest, ile państw powie "tak". Jeśli co najmniej dwadzieścia, to może się zebrać Rada Europejska i zastanowić, co dalej. Rada Europejska oceni kryzys z pewnego dystansu. Teoretycznie możliwości jest kilka: kosmetyczne zmiany i presja na powtórne referenda w tych państwach, w których traktat przepadł, rozpoczęcie prac nad nowym tekstem...

W Polsce prawica i lewica powinny zawrzeć porozumienie - wyłączyć konstytucję europejską z polityki wewnętrznej, czyli zrobić to, co nie powiodło się we Francji. I wysłać naszą ofertę dla Unii. Byłaby taka: z traktatu wycinamy część trzecią, preambułę, Kartę Praw, słowem - pozbawiamy go charakteru konstytucji. Zostawiamy to, co najważniejsze - reformy instytucjonalne: głosowanie w Radzie, nowe kompetencje Parlamentu Europejskiego, wspólną politykę zagraniczną i obronną. Taki okrojony traktat można by przyjąć bez referendów.

 

Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego

 

31.05.2005

 

wstecz

 

All content Copyright C 2005-2006 Permedia acting for the European Parliament Information Office in Poland. All Rights Reserved.
Wydawca: Roman Gutkowski, Permedia; Redaktor Naczelna: Maria Graczyk; Informacje: info@eurokonstytucja.pl

Serwis stanowi własność Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webdesigner Piotr Gessek