Czarny scenariusz

Kampania medialna na rzecz Traktatu jest słabo widoczna, zaś przeciwnicy dokumentu (suwereniści i skrajna prawica) z sukcesem "mieszają w głowach" społeczeństwu, czyniąc z kwestii tureckiej i obrony praw socjalnych mocne argumenty na rzecz odrzucenia Traktatu.


Pewne zamieszanie wprowadzają także lewicowi przeciwnicy dokumentu, którzy jawnie sprzeciwiają się członkowskiej decyzji Partii Socjalistycznej o poparciu Traktatu w referendum. Biorąc pod uwagę znaczenie demograficzne Francji, jej historyczną rolę motoru konstrukcji europejskiej i statut państwa założycielskiego, można śmiało głosić tezę, iż odrzucenie przez nią Traktatu spowodowałoby kryzys europejski. Sprawiło, że wcześniejsze ratyfikacje innych państw członkowskich stałyby się bezużyteczne, a przede wszystkim wywołałoby głęboki podział polityczny pomiędzy Paryżem i Berlinem.

"Nie" dla Traktatu oznaczałoby międzynarodową kompromitację Francji, która odrzuciłaby projekt, który sama zainicjowała. Dotychczas Francuzi tylko jeden raz zagłosowali "nie" w referendum. Było to w 1969 roku i doprowadziło do natychmiastowej dymisji generała de Gaulle'a. Drugie "nie" miałoby podobne konsekwencje, a ich ofiarą padłby z pewnością w pierwszej kolejności premier Raffarain, a następnie prezydent Chirac.

22.02.2005.

  wstecz

 

All content Copyright C 2005-2006 Permedia acting for the European Parliament Information Office in Poland. All Rights Reserved.
Wydawca: Roman Gutkowski, Permedia; Redaktor Naczelna: Maria Graczyk; Informacje: info@eurokonstytucja.pl

Serwis stanowi własność Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webdesigner Piotr Gessek