| Szczyt Rady Europy | ||
![]() |
W czasie dwudniowego szczytu Rady Europy, który w dniach 16-17 maja obradował na Zamku Królewskim w Warszawie rozmawiano m.in. na temat stosunków łączących tę najstarszą europejską organizację z Unią Europejską. O Konstytucji Europejskiej wypowiadała się m.in. austriacka komisarz ds. stosunków zagranicznych i polityki sąsiedztwa, Benita Ferrero-Waldner. Choć jej rodak, Heinz Fischer, prezydent Austrii, apelował w czasie sesji plenarnej o większe zainteresowanie Rady Europy prawami socjalnymi, pani Ferrero-Waldner podkreślała znaczenie nowego dokumentu UE: - Te prawa znajdują się już w Traktacie Konstytucyjnym i wpierw powinniśmy się zająć jego pomyślną ratyfikacją. Każda organizacja powinna robić to, co potrafi najlepiej. W podobnym tonie wypowiadał się w trakcie sesji poświęconej "Europejskiej architekturze" także niemiecki kanclerz, Gerhard Schroeder: "Gdzie tylko to jest możliwe, należy unikać powtarzania tych samych czynności. Uchwalone na tym spotkaniu wytyczne pozwolą rozpocząć nową fazę współpracy między Radą Europy a Unią. Ta szansa powinna zostać konsekwentnie wykorzystana." Polski minister spraw zagranicznych, Adam Rotfeld, wspomniał o rosyjskim pomyśle zorganizowania w Moskwie szczytu Europy, w którym wzięłyby udział trzy stawiające sobie często podobne cele organizacje: Unia Europejska, Rada Europy i Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Dla wielu spośród 46 delegacji (w tym 21 prezydentów, 18 premierów i wielu ministrów spraw zagranicznych) Rada Europy stanowi pierwsze drzwi na drodze do Unii Europejskiej. Prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, oraz prezydent Gruzji, Michaił Saakaszwili, nie ukrywali, że ich kraje są zainteresowane integracją ze wszystkimi strukturami europejskimi. Wielkim nieobecnym szczytu była Białoruś. "Wszyscy czekamy na dzień, kiedy Białoruś spełni konieczne standardy i zostanie członkiem Rady Europy" - podkreślał prezydent Aleksander Kwaśniewski. W czasie szczytu na ulicach Warszawy protestowali m.in. anarchiści. Ich zdaniem Rada Europy nie ma żadnego wpływu na rzeczywistość, jest zbędna, zbyt kosztowna i zbiurokratyzowana. Innego zdania musieli być inni demonstranci, którzy na wprost głównego wejścia do Zamku Królewskiego rozpostarli olbrzymi transparent "Save Chechnya NOW form Genocide" ("Ratujcie TERAZ Czeczenię przed ludobójstwem").
Maria Graczyk 17.05.2005 Foto: Rada Europy |
|
All content Copyright C 2005-2006 Permedia acting for the European Parliament Information Office in Poland. All Rights Reserved.
|
|
Serwis
stanowi własność Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce
|