Brytyjskie poczucie humoru

"The Sunday Times" z 11.12.2005 r. podał, że ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Charles Crawford przesłał w minionym tygodniu do Kima Darrocha (doradcy premiera WB Tony Blaira ds. polityki europejskiej) oraz Nicoli Brewer (kierującej polityką europejską w Foreign and Commonwealth Office) e-mail, w którym ostro skrytykował partnerów Londynu w Unii Europejskiej. Na stronie internetowej www.timesonline.co.uk "The Sunday Times" przytacza w całości tekst korespondencji e-mailowej C. Crawforda, skierowanej do Kima Darrocha i Nicole Brewer.

Nadawca: Charles.Crawford
Wysłano: 08 grudnia 2005 05:36
Odbiorca: KDarroch; Nicola.Brewer
Temat: Rozluźnijmy rozmowy w sprawie budżetu unijnego - skończmy z tą męczarnią

Kim/Nicola,
Ta cała sprawa z budżetem ciągnie się już za długo. Oto więc projekt wystąpienia sekretarza stanu ds. Zagranicznych lub premiera do wykorzystania w przyszłym tygodniu w celu osiągnięcia szybkiego, szczęśliwego zakończenia:
"OK., koledzy, oto moja ostateczna propozycja w kwestii budżetu (na stole stawia kiczowaty, dziecięcy budzik). Wszyscy jesteśmy świadomi, że hipokryzja i absurdalność tego procesu przekraczają wszelkie granice zdrowego rozsądku. Proszą mnie, bym dał więcej pieniędzy brytyjskich podatników Unii Europejskiej, która od lat nie jest w stanie przedstawić prawidłowo sprawdzonych rozliczeń. Mon ami Jacques, przy wsparciu większości z was, męczy mnie, bym dał UE więcej pieniędzy, równocześnie nie chcąc się cofnąć o cal, ani nawet o centymetr, w kwestii Wspólnej Polityki Rolnej - programu, który poprzez nieefektywne dopłaty z pieniędzy podatników tuczy bogatych francuskich właścicieli ziemskich i tym samym podbija ceny żywności w Europie, co prowadzi do nędzy w Afryce, której z kolei nie udaje nam się pokonać przy pomocy nieskutecznych, ale drogich programów pomocowych. Jest to najgłupsza, niemoralna, subsydiowana przez państwo polityka w historii ludzkości, za wyjątkiem komunizmu. Jeżeli chodzi o nowe kraje członkowskie, lubimy was tak bardzo, że proponujemy wam w budżecie olbrzymi nowy transfer funduszy takiego rzędu, że zapewni to waszym obywatelom największy wzrost od 1000 lat. Będę atakowany przez moją nową, groźną konserwatywną opozycję nastolatków za budowanie dróg i szpitali Polsce i na Węgrzech, zamiast na biednych obszarach Wielkiej Brytanii. My - w przeciwieństwie do większości obecnych tutaj starych państw członkowskich UE - otworzyliśmy nasze rynki pracy. Rząd Jej Królewskiej Mości stworzył w ubiegłym roku więcej miejsc pracy dla Polaków, niż rząd polski. Jednak nikt z was, ani żadna gazeta w żadnej z waszych stolic, nie wyraziła nawet jednym słowem wdzięczności czy uznania dla stanowiska Wielkiej Brytanii w tej kwestii. Tyle na temat solidarności. Wstydźcie się wszyscy. Co za dużo, to niezdrowo. Za chwilę nacisnę przycisk tego obrzydliwego budzika, wykonanego tanio i dobrze w Chinach. Zadzwoni on głośno dokładnie za godzinę. Wtedy zapytam wszystkich obecnych po kolei, czy przyjmują naszą aktualną propozycję. Tak czy nie. Jeżeli ktokolwiek powie nie, kończymy spotkanie. UE wpadnie w kompletny bałagan rocznych budżetów. Nam to zasadniczo odpowiada - płacimy mniej, a rabat pozostaje w 100 % nietknięty. Moje notowania idą w górę. Jednak, mimo nieuprzejmości i niewdzięczności nowych państw członkowskich, jakie zostały tu dzisiaj zademonstrowane, my w Londynie chcemy im pomóc. A zatem, jeżeli za godzinę zniknie możliwość ugody w sprawie budżetu, zaczniemy działać samodzielnie. Mam przy sobie projekt oświadczenia dla prasy o następującej treści: 'Po dzisiejszym fiasku rozmów w sprawie Budżetu UE, spowodowanym odmową większości państw członkowskich UE zaakceptowania hojnego, innowacyjnego nowego budżetu zaproponowanego przez rząd Jej Królewskiej Mości, rząd brytyjski oznajmia, że ma zamiar przeznaczyć sporą część pieniędzy, 5 mld GBP, o które - w ramach aktualnej propozycji - gotów był efektywnie zmniejszyć rabat, na stworzenie nowego Strategicznego Europejskiego Funduszu Rozwoju - matkę wszystkich Funduszy Know How, tyle że na sterydach. Fundusz ten będzie dostępny dla tych spośród krajów Grupy Wyszehradzkiej i państw bałtyckich, które zgodzą się do niego przyłączyć; Nie będzie kłopotu, jeżeli wszystkie poczują się zbyt upokorzone naszym brakiem unijnej solidarności, by do niego przystąpić - zatrzymamy pieniądze dla siebie. Jeśli przystąpią tylko niektóre, także będzie dobrze - otrzymają one proporcjonalnie więcej. Fundusz wyeliminuje całą bzdurną unijną biurokrację, która związana jest z aktualnym trybem wydatkowania środków i oznacza, że z każdego funta wpłacanego przez nas do unijnej kiesy na Fundusze Strukturalne dla nowych państw członkowskich, około [przytoczyć stosowny procent] idzie na podejrzane koszty transakcji, korupcję lokalną i brukselską, koszty administracyjne i inne głupoty i tym samym nie służy zamierzonym odbiorcom. Fundusz służyć będzie realizacji wszystkich zgłaszanych, rozsądnych pomysłów w dziedzinie strategicznego rozwoju, z naciskiem na badania, rozwój i innowacyjność oraz reformę beznadziejnych systemów prawnych w regionie, co jest głównym problemem spadku po komunizmie w Europie. Jeśli jednak zechcecie wybudować nowe drogi, to też będzie OK.Fundusz będzie zarządzany zgodnie z najwyższymi standardami przejrzystości i efektywności:
- Zamówienia przez Internet;
- 90% wydatkowanych środków wymagać będzie równorzędnych funduszy z sektora prywatnego, co będzie stymulować prywatne inwestycje na dużą skalę;
- Audyt na najwyższym poziomie;
- Wyraźne zobowiązanie uczestniczących rządów, by - w razie strat i udowodnienia przez niezależnych audytorów, że powstały one wskutek korupcji lokalnych urzędników - rządy te pokryły straty w potrójnej wysokości oraz postawiły winnych w stan oskarżenia;
- Wyprzedzające, pilne działania uczestniczących partnerskich rządów w celu wprowadzenia własnych, prostych procedur i nowego ustawodawstwa, umożliwiającego szybkie wydatkowanie środków;
- Nadzór ze strony niezależnych ekspertów reprezentujących wszystkie uczestniczące strony oraz bankowców/liderów biznesu w każdym kraju w celu zapewnienia niekwestionowanej uczciwości i uzgodnienia narodowych priorytetów;
- Precyzyjne, realne cele wydatków wraz z regularnymi publicznymi uaktualnieniami;
- Setki krótkoterminowych stypendiów, które umożliwią najlepszym i najzdolniejszym osobom z uczestniczących krajów zapoznanie się z najlepszych praktykami unijnymi stosowanymi w Wielkiej Brytanii;
- (Poza protokołem: Panie premierze Marcinkiewicz, poprosił mnie Pan niedawno o pomoc w nauczaniu języka angielskiego w polskich szkołach - proszę na ten cel wydać 100 mln z Funduszu, tak aby każde dziecko uczyło się angielskiego, a ponadto proszę zaoszczędzić środki likwidując lekcje francuskiego i niemieckiego!);
- I tak dalej. Proponowany Fundusz zapewni, że brytyjskie pieniądze wystarczą na o wiele więcej i zostaną spożytkowane o wiele szybciej i skuteczniej w regionach, o których mowa, niż byłoby to możliwe w ramach jakiegokolwiek programu unijnego. Dzięki stworzeniu na każdym poziomie systemu zachęt sprzyjających otwartości, przedsiębiorczości, kreatywności i uczciwości, pięć miliardów funtów wydanych w ten sposób warte jest o wiele więcej, niż dziesięć miliardów wydanych poprzez UE, W nadchodzących dziesięcioleciach Fundusz zapewni Wielkiej Brytanii oraz brytyjskiej wiedzy i językowi angielskiemu dominującą pozycję gospodarczą, polityczną i intelektualną w najbardziej dynamicznym regionie Europy, wymuszając reformę prawną i biznesową na wielką skalę według najczystszych anglosaskich zasad. Fundusz stanie się również niezwykle popularny w krajach nim objętych, gdyż zmusi rządy regionów, których przedstawiciele siedzą nerwowo wokół tego stołu, do o wiele większej uczciwości i odpowiedzialności, niż obecnie. Co więcej, porażający sukces Funduszu rozpocznie przyspieszoną redukcję wydatków UE na wszystkich szczeblach oraz fundamentalne przewartościowanie filozofii globalnej polityki pomocowej. Wyborcy brytyjscy oraz wyborcy w całej UE będą tym zachwyceni ponieważ dobrze wydatkować pieniądze ich będą dobrze wydawane, a ponadto podkreślone zostanie obecne marnotrawstwo UE w chwili obecnej i całkowicie wyłączony rozgadany Parlament Europejski. Szersza publiczna presja na przeprowadzenie reform według takich samych zasad stanie się niemożliwa do odparcia. Zasadniczo, fantastyczny interes dla Wielkiej Brytanii, dla nowoczesnego europejskiego ideału dobrze skoordynowanej, lekko sterowanej integracji, a także dla obywateli zainteresowanych krajów".- Koniec projektu oświadczenia dla prasy. Jesteśmy mimo to skłonni poświęcić to wszystko w imię interesów zdyskredytowanej, nieefektywnej, socjalistycznej, unijnej "solidarności" - jeżeli to właśnie jest to, co naprawdę preferujecie - i podpisać się pod najnowszą propozycją Budżetu, która znajduje się na stole rokowań.
Teraz kolej na Was, mes chers amis! (Naciska przycisk budzika. Cisza, przerywana tylko głośnym tykaniem)". Mam stosowny budzik, jeżeli to coś pomoże.

Charles

Post scriptum:

"Wszyscy pracujemy bardzo ciężko, a to miał być żart. Nie było zamiaru nikogo obrazić i mam też nadzieję, że nikt się nie obraził" - powiedział post factum ambasador. W obronie C. Crawforda wystąpił szef brytyjskiej dyplomacji Jack Straw, który oświadczył, że Crawford "jest doskonałym ambasadorem" i ma "cięte poczucie humoru"...

12.12.2005.

 

wstecz

 

All content Copyright C 2005-2006 Permedia acting for the European Parliament Information Office in Poland. All Rights Reserved.
Wydawca: Roman Gutkowski, Permedia; Redaktor Naczelna: Maria Graczyk; Informacje: info@eurokonstytucja.pl

Serwis stanowi własność Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webdesigner Piotr Gessek