Posłowie nie kryją żalu |
||
Delegacja posłów do Parlamentu Europejskiego zakończyła w piątek trzydniową wizytę w Warszawie, wyrażając żal z powodu braku współpracy ze strony polskich władz w sprawie trwającego dochodzenia Parlamentu Europejskiego dotyczącego rzekomego wykorzystania krajów europejskich przez CIA do nielegalnego transportu i przetrzymywania podejrzanych o terroryzm. Przewodniczący delegacji Carlos Coelho (Europejska Partia Ludowa [EPL-ED], Portugalia) podziękował dziennikarzom, przedstawicielom organizacji pozarządowych, urzędnikom służb wywiadowczych i lotniska w Szymanach, którzy zgodzili się spotkać z delegacją. "Żałuję natomiast, że władze polityczne - polski rząd i parlament - nie były równie uprzejmie: niektórzy członkowie rządu odrzucili zaproszenie, inni początkowo zgodzili się z nami spotkać, a potem odmówili przyjścia. Wreszcie, niektórzy wysocy rangą urzędnicy, którzy byli skłonni się z nami spotkać, nigdy nie dostali na to zgody od zwierzchników", powiedział.
"Zachowanie polskich władz było nieporównywalne z dobrą współpracą ze strony Rumunii", dodał Coelho, nawiązując do drugiego kraju, któremu zarzucano, że na jego terytorium znajdowały się tajne więzienia CIA.
Wśród tych, którzy zgodzili się spotkać z eurodeputowanymi, był były szef Agencji Wywiadu Zbigniew Siemiątkowski oraz były i obecny szef zarządu lotniska w Szymanach - Jerzy Kos i Jarosław Jurczenko, a także podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marek Pasionek.
Poseł sprawozdawca Claudio Fava (Grupa Socjalistyczna [PES], Włochy) powiedział: "Prosimy tylko o taką samą współpracę, jaką mieliśmy ze strony wszystkich krajów europejskich, zarówno ze strony urzędników w sześciu krajach, które dotychczas odwiedziliśmy, jak i innych przedstawicieli rządów, którzy przyjechali, żeby zeznawać przed naszą komisją w Brukseli". W każdym razie, powiedział Fava, "fakt, że jesteśmy tu na parę dni przed wyborami samorządowymi, nie powinien być wykorzystywany do celów wyborczych; praca naszej delegacji nie powinna być wykorzystywana do różnych politycznych interpretacji".
Co dalej ?
Rozmawiając z dziennikarzami o wynikach spotkania w Warszawie, przewodniczący Coelho podsumował: "Obawiam się, że czasami musimy przypominać naszym europejskim partnerom, że Unia Europejska to znacznie więcej niż tylko wspólny rynek. My w komisji będziemy pracować aż do wygaśnięcia naszego mandatu, aby w przyszłości zapewnić poszanowanie wolności, demokracji i praw człowieka w Europie". W związku z tym przypomniał o sankcjach przewidzianych w traktatach europejskich za łamanie praw podstawowych, włącznie z zawieszeniem prawa głosu w Radzie UE. "Wracamy teraz do Brukseli, aby przedstawić wyniki naszej misji w Polsce pozostałym eurodeputowanym. Komisja Tymczasowa w pełnym składzie i następnie Parlament Europejski na sesji plenarnej przyjmą ostateczne wnioski i zadecydują, jakie kroki w związku z tym podjąć", dodał przewodniczący Coelho.
W skład delegacji, która przyjechała do Warszawy w środę 8 listopada, wchodziło prócz przewodniczącego Coelho i sprawozdawcy Favy ośmioro innych posłów do Parlamentu Europejskiego: Giusto Catania (Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/Nordycka Zielona Lewica, Włochy), Giulietto Chiesa (PES, Włochy), Ryszard Czarnecki (niezrzeszony, Polska), Jaś Gawroński (EPL-ED, Włochy), Cem Özdemir (Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie, Niemcy), Bogusław Rogalski (Grupa Niepodległość/Demokracja [IND/DEM], Polska), Konrad Szymański (Grupa Unii na rzecz Europy Narodów [UEN], Polska), Sophia In 't Veld (Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, Holandia). W spotkaniach uczestniczyli też posłowie Barbara Kudrycka (EPL-ED), Józef Pinior (PES) i Mirosław Piotrowski (IND/DEM). RG 10.11.2006. |
||
All content Copyright C 2005-2006 Permedia acting for the European Parliament Information Office in Poland. All Rights Reserved.
|
|
Serwis
stanowi własność Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce
|