MAREK SIWIEC - poseł do Parlamentu Europejskiego |
||
![]() |
Nie jestem prawnikiem i na Traktat Konstytucyjny patrzę podobnie jak zwykli obywatele. Oczywiście to m.in. na mnie, jako na pośle do Parlamentu Europejskiego, spoczywa szczególna odpowiedzialność, aby przekonać moich rodaków o korzyściach płynących z jego przyjęcia. Dlatego właśnie będę używał tych samych argumentów, które mnie do niego przekonały. Spośród wielu bardziej lub mniej oczywistych wyłania się następujące przesłanie: z jednej strony chodzi o wymierne korzyści dla kraju i jego obywateli, z drugiej zaś o realizm wynikający z faktu, iż Polska nie jest supermocarstwem i nie jest w Europie sama. W mojej ocenie podstawowym założeniem w dyskusji o konstytucji, jest stwierdzenie, iż członkostwo naszego kraju w Unii Europejskiej jest czymś pozytywnym i długoterminowo wartościowym. Równie istotne jest także to, że o ile Unia może obejść się bez Polski, o tyle Polska bez Unii, nie. Choć pierwsze pozytywy wspólnego życia widzimy już dziś, prawdziwe owoce członkostwa będziemy w stanie docenić dopiero z perspektywy czasu. Dotychczasowe doświadczenie najmłodszych, oprócz nas, członków Unii - takich jak Hiszpania, Portugalia i Grecja, pozwala mieć pewność, że tak właśnie będzie. Niezaprzeczalnym bowiem jest, że rozwojowi całej Unii Europejskiej towarzyszy rozwój poszczególnych jej państw członkowskich. Traktat Konstytucyjny przede wszystkim porządkuje system prawny Unii, który obecnie jest zbiorem traktatów, na podstawie których Unia Europejska została powołana do życia; czyni go bardziej przejrzystym i lepiej odpowiadającym nowym realiom organizacji skupiającej 25 państw. Usprawniony zostanie m.in. sposób podejmowania decyzji. Więcej z nich będzie podejmowanych poprzez głosowanie kwalifikowaną większością głosów, aniżeli poprzez zasadę jednomyślności. W efekcie Unia Europejska stanie się bardziej funkcjonalna. Nie oznacza to jednak, że duże państwa będą mogły wymuszać decyzje na mniejszych. Stworzony system zapobiega takim przypadkom, co więcej prowadzi do dialogu i konsultacji pomiędzy państwami członkowskimi, bez których prowadzenie polityki w Unii nie byłoby możliwe. Aby zablokować ewentualne niekorzystne postanowienia Rady Europejskiej, potrzebna będzie koalicja 4 państw. W wielu zasadniczych dziedzinach, jak podatki, najważniejsze z aspektów polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i obrony, a także ewentualnej przyszłej rewizji konstytucji nadal obowiązywać będzie zasada jednomyślności, a więc de facto prawo weta. Konstytucja tworzy ramy do dalszego rozwoju w dziedzinach, w których możliwa jest pogłębiona współpraca państw członkowskich, jak np. sprawy zagraniczne, sprawy celne, ochrona środowiska oraz kwestie wojskowe. Współpraca ta, która w dużej mierze trwa juz obecnie, przejawiająca się na przykład we wspólnym zajmowaniu stanowiska na forum ONZ lub udziale w misjach wojskowych, takich jak misja stabilizacyjna na Bałkanach, w niczym nie uszczupla suwerenności naszego kraju. To prawda, iż w niektórych z wyżej wymienionych dziedzin Unia ma tzw. kompetencje wyłączne, tzn., że państwa członkowskie będą musiały poddać się jej decyzjom, ale pamiętać musimy o tym, że jest to Unia, której jesteśmy pełnoprawnym członkiem, co więcej Unia, z której każdy ma prawo wystąpić. Argumenty skrajnej prawicy przeciw konstytucji mówiące, że wraz z jej przyjęciem utracimy podstawowe atrybuty naszej państwowości są po prostu śmieszne. Flaga, hymn, obywatelstwo Unii Europejskiej mają charakter dodatkowy, konstytucja zaś, która de facto jest umową międzynarodową, nie jest dokumentem nadrzędnym nad konstytucją krajową. Co bardzo ważne, Traktat Konstytucyjny gwarantuje poszanowanie podstawowych praw i wolności obywatelskich, m.in. równość wszystkich obywateli wobec prawa, równość mężczyzn i kobiet; podkreśla prawa dzieci, osób starszych, niepełnosprawnych, gwarantuje prawa mniejszości. Jednocześnie szanuje różnorodność kulturową, religijną i językową. W wielu przypadkach konstytucja europejska czyni bardziej szczegółowym katalog podstawowych praw i wolności obywatelskich tradycyjnie zawarty w konstytucjach narodowych, z drugiej strony zaś wzmacnia te, już w nich zawarte. Bez wątpienia konstytucja zbliża Unię Europejską do obywateli, czyni tak przede wszystkim zwiększając bardzo znacząco rolę Parlamentu Europejskiego, już obecnie najbardziej demokratycznej instytucji europejskiej, której posłowie wybierani są w wyborach bezpośrednich. Liczba dziedzin, o których Parlament Europejski będzie współdecydował, a tym samym, na które obywatele zyskają bezpośredni wpływ, zwiększy się z 39 do 79. Co równie istotne, konstytucja gwarantuje bardzo wiele praw społecznych, otacza rodzinę ochroną prawną, zawiera katalog praw pracowniczych, gwarantuje m.in. prawo do należytych i sprawiedliwych warunków pracy, zapewnia dostęp do opieki zdrowotnej, ochronę praw konsumenckich i wiele innych. Szczególnie ważna z polskiego punktu widzenia, a więc z perspektywy kraju o bardzo wysokiej stopie bezrobocia, jest zapowiedź przyczyniania się przez Unię do wzrostu zatrudnienia. Cel osiągnięcia wysokiego poziomu zatrudnienia będzie brany pod uwagę przy definiowaniu i wykonywaniu polityk i działań Unii Europejskiej. Powyżej wymienione kwestie, to nie wszystkie argumenty przemawiające za konstytucją. Bez wątpienia jest ona dobrym kompromisem, wypracowanym w ciężkich i żmudnych negocjacjach przez 25 państw. Argumenty mówiące, że w przypadku odrzucenia konstytucji, będzie możliwość jej rewizji tak, aby jeszcze bardziej wzmocnić pozycję Polski wobec innych krajów członkowskich, są naiwne. Zbyt długo, zbyt wiele krajów uzgadniało kompromisowe zapisy konstytucji, aby jeszcze przed rozpoczęciem obowiązywania, liczyć na zmianę jej zapisów. Nieprzyjęcie Traktatu Konstytucyjnego, jak oceniają specjaliści, na lata zahamuje rozwój całej Unii oraz co gorsze, stworzy Unię dwóch prędkości. My, odrzucając konstytucję, zostaniemy poza tzw. twardym jądrem Unii, tj. krajami, które nie oglądając się za siebie będą kontynuowały integrację w myśl zapisów Traktatu Konstytucyjnego, korzystając z jej dobrodziejstw.
|
|
All content Copyright C 2005-2006 Permedia acting for the European Parliament Information Office in Poland. All Rights Reserved.
|
|
Serwis
stanowi własność Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce
|