Czy Traktat Konstytucyjny czyni Unię bardziej bezpieczną?

W trakcie irlandzkiej debaty na temat Traktatu Konstytucyjnego odbyło się Forum o Europie zatytułowane: "Czy Traktat Konstytucyjny czyni Unię bardziej bezpieczną?"

 

Zdaniem irlandzkiego ministra Sprawiedliwości M. McDowella, Unia Europejska ma zasadnicze znaczenie dla przyszłego rozwoju Irlandii jako państwa, stanowiącego część rozwijającej się z sukcesem UE. Dzięki Traktatowi Unia będzie mogła sprostać przyszłym wyzwaniom oraz lepiej funkcjonować. Jednym z największych wyzwań jest dalszy rozwój Unii jako obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a Traktat wprowadza zmiany, które ułatwią współpracę w tym zakresie. Przez ostatnie 30 lat nastąpił znaczy rozwój - pojawiły się sukcesy gospodarcze, nowe możliwości podróżowania, nastąpił rozwój technologiczny. Wykorzystują to niestety także osoby popełniające przestępstwa oraz akty terroryzmu. Nastąpiło tez nasilenie zjawiska nielegalnej imigracji, znacznie wzrosła liczba wniosków o azyl. Wobec tych zjawisk nie wystarczą już tylko "narodowe reakcje". Dlatego - zdaniem ministra McDowella - podjęto prace na rzecz pogłębienia współpracy na poziomie unijnym, w obszarze sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Wprowadzane przez Traktat zmiany znacznie wzmocnią unijną zdolność do zapewnienia współpracy w dziedzinie sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, zapewniając rozwój Unii jako obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości.

 

Traktat Konstytucyjny - według ministra sprawiedliwości - znacznie uprości istniejące ramy prawne oraz wyznaczy jasne cele przyszłej współpracy. Sprawi, ze proces podejmowania decyzji stanie się bardziej wydajny i skuteczny, m.in. dzięki głosowaniu opartym o zasadę kwalifikowanej większości głosów. Wzmocni demokratyczną kontrolę w procesie podejmowania decyzji, rolę parlamentów narodowych oraz Parlamentu Europejskiego. Zapewni też stały rozwój współpracy w zakresie wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, z poszanowaniem praw podstawowych oraz rożnych systemów prawnych i tradycji w państwach członkowskich. Traktat przewiduje istnienie "hamulca bezpieczeństwa". Dzięki niemu państwo członkowskie, które uzna, że proponowany środek w niekorzystny sposób wpłynąłby na podstawowe zasady systemu karnego i sprawiedliwości, może ubiegać się o zawieszenie negocjacji, a dyskutowaną propozycję rozpatrywać będzie Rada Europejska.


Prof. Jo Shaw, ekspert prawa konstytucyjnego z Uniwersytetu w Edynburgu podkreślał natomiast, że zawarte w Traktacie postanowienia dotyczące obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości są największym wyzwaniem dla Unii. Mają one "widoczny wpływ na obywatela Unii". Na traktatowe postanowienia dotyczące dyskutowanego obszaru można spoglądać z dwóch punktów widzenia. Z jednej strony pojawiają się twierdzenia, ze Traktat jest niebezpiecznym krokiem w kierunku uczynienia z Unii "superpaństwa", w którym ograniczone są wolności, w którym brakuje odpowiedniego nadzoru i równowagi. Zgodnie z innymi opiniami, Traktat jest wyrazem uznania, ze świat zmienia się i pojawia się potrzeba bardziej wydajnych środków przeciwdziałania transgranicznej przestępczości i terroryzmowi. "Zatem te części Traktatu powinny być dokładnie monitorowane" - sądzi prof. Shaw.


J. O. Keefe z opozycyjnej Fine Gael uważa, że włączenie Karty Praw podstawowych do Traktatu jest dobrym rozwiązaniem, jednak w obliczu nadmiaru "kart i porozumień", gwarantujących poszanowanie praw człowieka, może nastąpić niezrozumienie i dezorientacja. Zatem ta kwestia powinna być - jego zdaniem - lepiej wyjaśniona. D. Doolan z opozycyjnej Sinn Fein sądzi natomiast, że Traktat koncentruje się w większym stopniu na kwestii bezpieczeństwa niż na obszarze poszanowania praw człowieka i praw jednostek. "Traktat ograniczy wolności i bezpieczeństwo osobiste. Nie nastąpi wzmocnienie ochrony praw człowieka, nie ma na ten cel przewidzianego budżetu, brakuje też systemów monitorowania oraz standardów oceny stosowania Karty. Traktat przewiduje, ze polityka zagraniczna, obrona i wolny rynek są o wiele ważniejsze od praw człowieka" - podsumowuje Keefe.


Irlandzka Partia Zielonych obawia się "centralizacji środków bezpieczeństwa" bez wprowadzenia odpowiedniej ochrony praw jednostek. Limit 6 tygodni na reakcję parlamentów narodowych w stosunku do proponowanego prawa unijnego Zieloni uznają za "całkowicie nieadekwatny". B. Horan, reprezentant związków zawodowych ICTU, wyraził w czasie debaty obawy, dotyczące równowagi pomiędzy zapisami dotyczącymi bezpieczeństwa, a kwestią swobody przepływu osób. Horan podkreślił rolę imigrantów w budowie siły gospodarki irlandzkiej.

 

(mg)

21.05.2005                                                                            

                                                                       wstecz

 

All content Copyright C 2005-2006 Permedia acting for the European Parliament Information Office in Poland. All Rights Reserved.
Wydawca: Roman Gutkowski, Permedia; Redaktor Naczelna: Maria Graczyk; Informacje: info@eurokonstytucja.pl

Serwis stanowi własność Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webdesigner Piotr Gessek