-
Luksemburskie
"tak" dla europejskiej konstytucji wyraźnie dodało mi otuchy.
Obywatele Luksemburga zdecydowali się powiedzieć "tak" europejskiej
konstytucji. Jest to rezultat bardzo zachęcający, bowiem opowiedzieli
się za kontynuacją procesu integracji europejskiej.
Przerażające ataki terrorystyczne w Londynie, przeprowadzone rok po tych
w Madrycie, są atakami na całą Europę. Jest tylko jeden sposób, by odpowiedzieć
na tak barbarzyńskie czyny - zespołowo. Tak jak i jeden jest sposób, by
odpowiedzieć na wyzwania globalizacji - także zespołowo. Obywatele Luksemburga
najwyraźniej jasno to pojęli.
Chciałbym pogratulować szczególnie Jean-Claude Junckerowi za polityczną
odwagę, którą się wykazał. Po francuskim i holenderskim "nie"
oraz po decyzji Rady Europejskiej, by każde państwo członkowskie UE samodzielnie
określiło, kiedy przeprowadzi ratyfikację, Luksemburg nie zmienił swych
wcześniejszych ustaleń. Była w tej decyzji pewna buńczuczność, ponieważ
nie brakowało ryzyka.
Luksemburg, jeden z członków-założycieli Unii Europejskich, pokazał wyraźnie,
że - bez względu na to, czym zaowocuje okres refleksji zalecony przez
Radę Europejską - budowanie Europy jako wspólnoty politycznej jest nadal
aktualne.
Trzynaście państw członkowskich powiedziało dotychczas "tak"
dla eurokonstytucji (w tym dwa w drodze referendum), reprezentując 227
mln obywateli. Tylko dwa państwa powiedziały "nie", reprezentując
76 milionów.
Zawsze byłem zdania, że obywatele Europy powinni mieć okazję, by wyrazić
swoje zdanie na temat Traktatu Konstytucyjnego. Musimy poczekać do końca
procesu ratyfikacyjnego, zanim wyciągniemy dalsze wnioski.
wstecz
|